ferie jak zwykle w szpitalu
01-03-2010
Tagi:
No jak co roku ferie spedzilismy w szpitalu:/ Zalamka totalna1 i zeby jeszcze nam pomogli ale gdzie tam. skierowanie mialam dla corki ale jej nie przyjeli! z wielkiim trudem wzieli Michasia chcociaz musialam interweniowac u dyrektora! Niestety zle leczenie bylo od poczatku. I w rezultacie to co bylo w moim mniemaniu zaostrzeniem astmy , tam w czasie pobytu przerodzilo sie w atypowe zapalenie pluc! i wypisali nas do domu! ja w tym szpitalu z chorym michasiem a w domu z męzem chorra corka! koszmar poprostu. Bezradnośc bo nikt do cholery nie slucha rodzicow. Przyklad pierwszy;
1. we wtorek pani doktor na wizycie pyta sie mnie czy dziecko kaszlalo? tak mowie kaszlalo bardzo. wydaje mi sie ze mu sie pogorszylo. pani doktor osluchala i powiedziala ze jest bardzo duza poprawa i poszla. W srode na drugi dzien znow wizyta, znow te samo pytanie i znow ta sama moja odpowiedz. pani doktor osluchala i mowie ze zmieniami antybiotyk bo mu nie pomaga i rozwinelo sie zapalenie pluc! Przeciez do cholery ja od 3 dni mowilam ze dziecku sie pogarsza! ze nie reaguje na antybiotyk augmentin! ze trzeba zmienic ale jak grochem o sciane!
2. pytam sie czy to moze byc od zatok? pani doktor bierze opis zdjecia i mowi ze tam nic nie ma, wszystko w porzadku. to ja sie pytam czemu nie oddycha przez nos? widocznie tak ma. Przy wypisie pokazuje mi zdjecie ze cala prawa zatoka szczekowa jest zajeta!!!!! i kaze mi isc z synem do laryngologa jak na 2 pietrze tego szpitala jest laryngologia i mozna poprosic o konsultacje!!!!!
3. leczymy syna prywatnie u pani ordynator szpitala. koszt wizyty miesiecznej to 120 zl! bardzo duzo jak dla nas. Wlasciwie to nas nie stac ale dla dziecka robi sie wszystko. I tak pani doktor do ktorej od roku chodzimy nie poznaje nas na swoim odddziale!!!! malo tego wogole nas nie chce na oddzial przyjac chociaz lozka sa puste! Dopiero interwencja u pani dyrektor przynosi skutek. Pani ordynator w czasie tygodniowego pobytu byla u nas tylko raz! przy przyjeciu i przy wypisie. Wygospodarowala dla nas zaledwie 10 minut! Lekarz w panstwowej przychodni bardziej przejmuje sie moim dzieckiem za darmo niz ta specjalistka od brania w łape!
4. Gdy przyszlam z dzieckiem do szpital szukac pomocy bo pluca wypluwalo mowiono mi ze to zbyteczne i chcieli mnie odeslac z kwitkiem! gdy wychodzila okazalo sie ze mial zapalenie oskrzeli ostre ktore przerodzilo sie w zapalenie pluc( bakteria Mycoplasma pneumoniale) i zajeta zatoka szczekowa! Ponadto wydech byl nieco wydluzony( czyl;i jesli nawet nie ylo ataku to juz sie zblizal) i malo tego w krwi wlosniczkowej obnizenie cisnienie parcjalne tlenu!. Zdrowe dziecko nie ma co!
Wnioski: NASZA SLUZBA ZDROWIA JEST DO DUPY! Jesli beda kiedykolwiek strajkowac to wyjde i powiem im ze im sie zlamany grosz nie nalezy!Pielegniarka pielegnirce nie rowna. Ta z alergologi podawala tylko leki. Ani razu nie zajzala do mojego dziecka w nocy chcoc zostawalo samo( 9 lat) bo ja musiala wracac do chorej corki.. Dobrze ze w nocy zostawala inna mama- mama Dominisia- dziekuje jej serdecznie bo objeła opieka takze i mojego synka! powinno im sie obnizyc pensje a nie podwyzszac. A ta roznice dac pielegniarce z prawdziwego zdazenia, ktora musi sie opiekowac obloznie chorymi.
Jestem wsciekla ze musze placic obowiazkowe ubezpieczenie zdrowotne a inic z tego nie mam! W razie klopotow musze szukac pomocy u lekarzy prywatnych! tak nie powinmo byc!