Na pierwszą niewinną wzmiankę o powrocie do przedszkola Iga zareagowała wielkim niepokojem i płaczem. Zaczęła mnie gorąco prosić, by nie musiała tam nigdy więcej wracać. Oczy zrobiły mi się okrągłe ze zdumienia, gdyż zawsze byłam święcie i nie bezpodstawnie przekonana, że Iga lubi przedszkole z całego serca oraz ze wzajemnością. Gdy jej płacze i zaklinanie mnie, żeby nie musiała tam więcej iść przeciągały się ponad moją cierpliwość zapytałam ironicznie:
- Co Ty, Igusia, chcesz, żebym cię całkiem stamtąd wypisała? – spodziewałam się odpowiedzi typu:- No nie, tak całkiem, to nie. – Miałybyśmy wtedy punkt wyjściowy do dalszej dyskusji. Tymczasem Iga podchwyciła i zaczęła mnie dosłownie błagać:
- Tak, tak, wypisz mnie całkiem. - I po chwili:
- I co, mamusiu, dzwoniłaś i już mnie wypisałaś? Zrób to, proszę cię!
Bardzo mnie to zmartwiło. Miałam świadomość, że bez towarzystwa przedszkolaków i kreatywności naszej nieocenionej Pani Iwonki nie mam szans urozmaicić Iguni dni zimowych i wiosennych, pochmurnych i monotonnych, tak, jak robią to w przedszkolu. Zwłaszcza, że jednocześnie muszę przecież pielęgnować naszego bobasa.
Wzięłam więc Igę na spytki, by wywiedzieć się, co do licha jej się stało. Okazało się, że w ostatnich dniach, nim rozwinęła się u niej choroba, a Isia już była osłabiona i nie w humorze, pani tuż przed drzemką włączała dzieciom bajeczki na dvd. I jedna z nich – atrakcyjna dla pozostałych maluchów, dla naszej córci okazała się zbyt przerażająca. Bała się jej tak bardzo, że zdecydowała na wszelki wypadek nie wracać więcej do przedszkola.
Wspięłam się więc następne na wyżyny mego oratorskiego kunsztu i stopniowo, w ciągu kolejnych godzin, wyperswadowałam Córusipomysł na unikanie przykrości poprzez eliminację przedszkola z planu dnia. Obiecałam też solennie, że od tego momentu pani więcej przerażającej Igusię bajki nie włączy. A tak na marginesie – co to za pomysły, by przedszkolakom włączać bajeczki, zamiast czytać im pouczające książki? Czekała mnie więc jeszcze rozmowa z panią na ten temat.
Z poczuciem, że pokonałam kolejnego smoka, z rosnącym niepokojem zaczęłam wypatrywać dalszego ciągu naszych przygód.
Fantastyczne, że jesteś taka uważna i potrafisz wczuć się w emocje swojej Córeczki. I tak skutecznie rozwiać Jej niepokoje - z korzyścią dla Niej. Gratulacje. Grae
30-06-2009 aniobelek
wspaniale rozegrana sytuacja!!!brawa dla mamy!
a jaka to bejeczka byla?
30-06-2009 agabe
Aniobelek, tytułu bajeczki nie poznałam, ale był tam fragment o zębach i to ich się córcia przestraszyła! Dziękuję Wam za miłe słowa, jesteście cudowne. agabe
01-07-2009 muza
Bardzi inteligentna Iga! Ona wciąż mnie zadziwia.
Owacje dla mamy , że tak poradziła sobie fantastico :)
Samodzielnego Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Działdowskiej 1 w Warszawie
- dr n. med. Anna Zawadzka-Krajewska
- dr n. med. Agnieszka Krauze
- dr n. med. Joanna Lange
- dr n. med. Joanna Peradzyńska
- dr n. med. Witold Bartosiewicz
- psycholog kliniczny Milena Pyra
- psycholog kliniczny Beata Zduńczyk
Katedry Alergologii, Immunologii i Dermatologii Wydziału Nauk Biomedycznych i Kształcenia Podyplomowego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
- prof. dr hab. n. med. Rafał Pawliczak
Oddziału Dziecięcego Szpitala MSWiA w Krakowie
- dr n. med. Teresa Marek - Szydłowska
Mamy już 299 zarejestrowanych użytkowników, którzy założyli 14 blogów i napisali 973 komentarzy!
Ostatnio założone blogi: Shira, przebinda, marcelek2007