zarejestrujprzypomnij hasło
Jesteś tutaj: Strona główna Blog
agabe
15-04-2009
Dziecko: Iga
wiek: 5
rodzaj: astma alergiczna,przewlekła,kontrolowana
Zobacz galerię użytkownika »

Jak się leczyłyśmy

01-09-2010
Tagi:

Sam fakt, że chorowałyśmy na przewlekłe zapalenie oskrzeli jednocześnie wszystkie trzy kazał nam przypuszczać, że jest to na tle astmatycznym, nie bakteryjnym. Nie wiem, czy słusznie, ale takie mieliśmy przekonanie. Dziewczynki nie miały gorączki, dobrze jadły i piły, były radosne. Kaszlały okropnie – jednak głównie po obudzeniu oraz po uśnięciu. Iga kaszlała mniej przerażająco niż Pola. W malutką pakowaliśmy sterydy wziewne w dawkach samodzielnie zwiększonych. Z duszą na ramieniu rzecz jasna. Lekarz nas potem pochwalił i powiedział, że gdy rodzic już jest wyszkolony przez specjalistę, wie co i jak podawać, w jakich granicach może zwiększyć dawkę to powinien to robić, bo im szybciej zadziała, tym większa szansa, że opanuje chorobę. Rolą dobrego lekarza jest dobrać dziecku leki i wykształcić rodzica na biegłego fachowca od astmy.

Moje panny przyjmowały wtedy: wziewy z dysku lub tuby na oskrzela, steryd do nosa i antyhistaminowe syropki doustnie. Polcia krople do nosa dostawała wtedy niesterydowe i wyraźnie jej nie pomagały – nie blokowały drogi nos-oskrzela. Postanowiliśmy poprosić doktora o zmianę leku na mocniejszy, skoro Mała skończyła już roczek. Inna sprawa, że gdy mi przepisano krople sterdydowe, to efekt był taki, że po trzech tygodniach stosowania zmniejszył mi się katar, a po czterech tygodniach zaczęła mi z nosa lecieć krew. I lek do odstawki, bo reagowałam krwawieniem na każdą dawkę. A miałam go stosować przewlekle.

Gdy unaoczniam sobie, jakie dawki chemi, sterydów pchamy w nasze Skarby od maleńkości, to serce mi podjeżdża do gardła.
Nie lubię astmy.

 

DrukujPoleć znajomemuPodyskutuj na forum
KOMENTARZE
02-09-2010 mimi
ja też jej nie lubię, jak o niej czytam! okropna, paskudna, wstrętna. jesteście bardzo dzielne! samo przewlekłe podawanie dzieciaczkom leków może doprowadzić obie strony- małego pacjenta i rodzica, do rozpaczy. a do tego jeszcze bycie samemu chorym. oj :(- Mi
03-09-2010 gość
chyba nikt nie lubi zwłaszcz jeśli ma z nią do czynienia na co dzień :(
03-09-2010 gość
miki ;)
123 »
Strona 1/2
NAPISZ WŁASNY KOMENTARZ

Dodaj komentarz

Nasi Eksperci

Autorzy tekstów są specjalistami z:

Samodzielnego Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Działdowskiej 1 w Warszawie

- dr n. med. Anna Zawadzka-Krajewska
- dr n. med. Agnieszka Krauze
- dr n. med. Joanna Lange
- dr n. med. Joanna Peradzyńska
- dr n. med. Witold Bartosiewicz
- psycholog kliniczny Milena Pyra
- psycholog kliniczny Beata Zduńczyk

Katedry Alergologii, Immunologii i Dermatologii Wydziału Nauk Biomedycznych i Kształcenia Podyplomowego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
- prof. dr hab. n. med. Rafał Pawliczak

Oddziału Dziecięcego Szpitala MSWiA w Krakowie
- dr n. med. Teresa Marek - Szydłowska


nowe wpisy na blogach

agabe
Wszyscy jesteśmy uczuleni. »
Zupełnie przypadkiem dowiedział...
agabe
Jak mam zdążyć? »
Dziś na 15.45 wiozę panny na ta...
agabe
Astma Poli »
Pola. Zdrowe dziecko, któr...
agabe
Zakupy! Czy ktoś widział sponsora? »
Nie jest źle. Igi atak się nie ...
agabe
Leków pochwała »
Jedno jest pewne – my wszys...

newsletter

Mamy już 299 zarejestrowanych użytkowników, którzy założyli 14 blogów i napisali 973 komentarzy!
Ostatnio założone blogi: Shira, przebinda, marcelek2007
 
powered by Moonlight