Po to astmatycy biorą baterię leków, by żyć normalnie
23-08-2010
Tagi:
W grudniu szykowaliśmy dom do Wigilii. Przywieźliśmy z lasu grube gałęzie, pomalowaliśmy je na złoto i srebrno, na drutach (również pomalowanych) przyczepiliśmy pod sufitem i ozdobiliśmy bombkami i świecznikami. Prezenty zapakowaliśmy w ciemny papier, a Igusia narysowała kontury kwiatków, w które wpisaliśmy imiona obdarowanych. Wyszło bajkowo. Łyse gałęzie pomalowane sprejem na złoto zamieniają się w cud - zadziwiające.
Mniej cudowne było to, że Pola znów zaczęła ostro katarkować, wydzielina z nosa przezroczysta, alergiczna...
Zgodnie z zasadą naszego doktora Bartosiewicza: „po to alergicy-astmatycy biorą tyle obciążających ich organizm leków, by móc funkcjonować normalnie” kładliśmy jak zawsze duży nacisk na zajęcia sportowe Igusi i – poniekąd – Polusi. Igunia chodziła na tańce do grupy dla maluszków – w czerwcu wszyscy artyści (około 140 osób od maluchów do dorosłych) dali serię przedstawień dla całego Wyszkowa – za każdym razem pełna sala! Polcia w czasie zajęć pracowicie polerowała linoleum w domu kultury ze szczególnym uwzględnieniem schodów. W piątki jeździłyśmy na gimnastykę korekcyjną bo Igusia (przejściowo na szczęście) krzywo stawiała nogę i nadmiernie spinała lewą stronę ciała. A potem we trzy wskakiwałyśmy do basenu. Isia pływała, Pola brodziła, a ja baczyłam by ich głowy znajdowały się co jakiś czas nad wodą, podstawiałam się pod bicze wodne i moczyłam się wraz z dziećmi w jacuzzi. Ścianka wspinaczkowa Igę przerosła. Huśtała się w uprzęży jak na huśtawce, a wspinać się zwyczajnie bała. Spróbujemy za rok czy dwa. Ze ścianki najbardziej podobały jej się zwykłe drabinki na sali gimnastycznej i po nich skakała jak małpeczka.
Ależ macie fantastyczne pomysły :D, szczególnie te świąteczne.
A basenu szczerze zazdroszczę.
Czyli z astmą da się całkiem fajnie zyć gdy kontrolowana .
Lecia
23-08-2010 gość
jak widać, Wasze zycie jest pełne wrażeń i niejednokrotnie bogatsze w nie niż u nieastmatycznych leniuchów siedzących przed tv ;) wspaniale jest móc zapewnić dzieciom tyle przyjemności :) każdy dzień pełen wrażeń i uśmiechniętych dziecięcych buzi a padniętych wieczorem ciałek jest dniem niosącym rodzicowi radość. czerpię niejednokrotnie motywację do działania gdy czytam Twoje relacje o spędzaniu wolnego czasu z dziećmi :) Mi
23-08-2010 hik
:)
23-08-2010 gość
Fantastycznie organizujesz dzieciom czas - nie nudzi im sie na pewno. Jesteś świetną mamą, naprawdę! Grae
24-08-2010 gość
Aktywnie, przyjemnie :)
olo
30-08-2010 mikitaka
szkoda ze moja doba tak rozciagnieta nie jest :(
16-09-2010 aniobelek
super rozrywki.
swietami zapachnilo,wiesz, ze u nas w sklepach juz ciasteczka swiateczne sa?katastrofa!!!!
Samodzielnego Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Działdowskiej 1 w Warszawie
- dr n. med. Anna Zawadzka-Krajewska
- dr n. med. Agnieszka Krauze
- dr n. med. Joanna Lange
- dr n. med. Joanna Peradzyńska
- dr n. med. Witold Bartosiewicz
- psycholog kliniczny Milena Pyra
- psycholog kliniczny Beata Zduńczyk
Katedry Alergologii, Immunologii i Dermatologii Wydziału Nauk Biomedycznych i Kształcenia Podyplomowego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
- prof. dr hab. n. med. Rafał Pawliczak
Oddziału Dziecięcego Szpitala MSWiA w Krakowie
- dr n. med. Teresa Marek - Szydłowska
Mamy już 299 zarejestrowanych użytkowników, którzy założyli 14 blogów i napisali 973 komentarzy!
Ostatnio założone blogi: Shira, przebinda, marcelek2007