zarejestrujprzypomnij hasło

Dzieci z astmą muszą sobie radzić!

Nadopiekuńczość rodziców przynosi więcej szkody niż pożytku
astma1
Rozpoznanie astmy u dziecka to ogromny szok zarówno dla pacjenta jak i jego najbliższych. Dla rodziców astma u ich dziecka to nie tylko walka z chorobą, ale i konieczność przewlekłego leczenia, obawa przed działaniem ubocznym stosowanych leków oraz wiele innych problemów dotyczących dnia codziennego i przyszłości dziecka. W rezultacie chore dziecko otaczane bywa nadmierną opieką rodziców, co zaburza jego kontakt z rodzeństwem
i rówieśnikami.

W szkole przewlekle chorujące dziecko ze źle kontrolowaną astmą postrzegane jest na ogół negatywnie a i jego problemy nie znajdują zrozumienia zarówno wśród rówieśników, jak
i często grona pedagogicznego. Niewielu nauczycieli dysponuje wystarczającą wiedzą
o astmie, alergii i jej objawach takich jak duszność powodowana przez wysiłek fizyczny, ataki kaszlu czy zaburzenia koncentracji.

astma2


Dziecko, które często choruje, jest zwalniane z zajęć WF, często nadpobudliwe lub - przeciwnie - apatyczne i gorzej uczące się (jeden z możliwych skutków ubocznych alergii jak i stosowanych leków) nie cieszy się więc popularnością, a nawet bywa odsuwane poza nawias społeczności szkolnej. Nietrudno więc zrozumieć dlaczego większość pacjentów ze źle kontrolowaną astmą ma obniżoną samoocenę, wstydzi się mówić o swojej chorobie a poddane przewlekłemu stresowi szkolnemu wykazuje trudności zarówno z nauką jak
i z nawiązywaniem prawidłowej relacji z rówieśnikami.

Z drugiej strony należy pamiętać, że nawet najbardziej zaangażowany i chętny do pomocy chorym dzieciom nauczyciel WF nie może dyskutować z lekarskim zwolnieniem z zajęć. Odsyła więc chcąc nie chcąc dziecko „na ławkę rezerwowych”. Powszechnie wiadomo, że takie postępowanie jest niewłaściwe, a wręcz szkodliwe dla pacjentów z astmą. Pochopne zwalnianie dzieci z astmą ze wszystkich form aktywności fizycznej tak „na wszelki wypadek” często na wyraźną prośbę nadopiekuńczych rodziców przynosi zdecydowanie więcej szkody niż pożytku.



Dzieci z astmą muszą w szkole radzić sobie same. A dorośli nie powinni im w tym przeszkadzać, choć oczywiście muszą poprzez odpowiednie leczenie i profilaktykę zadbać
o to, by ich pociechy były jak najlepiej zabezpieczone przed zaostrzeniem astmy.

DrukujPoleć znajomemuPodyskutuj na forum
NAPISZ WŁASNY KOMENTARZ

Dodaj komentarz
Załóż własnego bloga

Nasi Eksperci

Autorzy tekstów są specjalistami z Samodzielnego Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Działdowskiej 1 w Warszawie

dr n. med. Anna Zawadzka-Krajewska
dr n. med. Agnieszka Krauze
dr n. med. Joanna Lange
dr n. med. Joanna Peradzyńska
dr n. med. Witold Bartosiewicz
psycholog kliniczny Milena Pyra
psycholog kliniczny Beata Zduńczyk

nowe wpisy na blogach

agabe
JAA! Ale super! - czyli Jesienny Atak Astmy »
Gdy ostatnio pisałam o naszych s...
agabe
Niesubordynacja »
W styczniu, jak nadmieniałam, mi...
agabe
Jak się leczyłyśmy »
Sam fakt, że chorowałyśmy na p...
agabe
Wspominki. Astma-Sylwester 2010 »
Już w Wigilię wszystko się sko...
agabe
Migawka z życia »
Po wycieczce do lunaparku Polka z...

newsletter

Mamy już 245 zarejestrowanych użytkowników, którzy założyli 11 blogów i napisali 593 komentarzy!
Ostatnio założone blogi: miniu, MicHalinka, Czy moje dziecko ma astme?
 
powered by Moonlight